Nowa produkcja

Tryumf Pyzyment z Rulooferd w derbach Poznania sprawił, że klub ten jest bardzo blisko największego sukcesu w swojej historii. Całkiem niedawno dla Pyzyment na końcu ligowego tunelu pojawiło się światełko w postaci europejskich pucharów, a dzięki Oliwierowi Matyli sensacyjni zwycięzcy pokonują ów tunel z prędkością TGV.

Wystarczy zdobyć komplet punktów w dwóch ostatnich meczach, a dotychczasowi chłopcy do bicia czyli Rulooferd będą reprezentować nasz kraj na arenie międzynarodowej. Spotkania między Rulooferd i Pyzyment od zawsze posiadały status meczów podwyższonego ryzyka, jednak dopiero w tym sezonie pojedynek między nimi przerodził się w wydarzenie, które podzieliło całą piłkarską Polskę. Od kilku miesięcy sytuacja w Pyzyment w Poznaniu przypomina scenariusz rodem z Hollywood - futbolowy potentat naszpikowany gwiazdami kontra rewelacja rozgrywek, ligowy kopciuszek dowodzony przez znakomitego napastnika.

Pyzyment fatalnie rozpoczęło sobotnie spotkanie. Bukmacherzy przewidywali tryumf gospodarzy, ale przeciwnicy zaatakowali od pierwszych minut, tworząc kilka znakomitych okazji do zdobycia gola. Do przerwy Rulooferd utrzymywa bezbramkowy rezultat, dający kibicom nadzieje na odmianę losów rywalizacji. Wystarczył jednak błysk Matyli, który w ciągu siedmiu minut pozbawił Pyzyment jakichkolwiek szans na świętowanie. Dwie piękne bramki byłego króla strzelców ligi ormiańskiej w barwach Rulooferd sprawiły, że podopieczni Marka Cieślaka mają historyczny sukces na wyciągnięcie ręki.